Jesteś tutaj: HomeO NASDLACZEGO KOZY

Pomysł na kozy rodził się kilkuetapowo. Najpierw pojawiła się w rodzinie nietolerancja  pokarmowa krowiego mleka.  Poszukiwania alternatywnych źródeł białka nie przyniosły dobrych efektów. Mleko i sery kozie dostępne w sklepach  były naszpikowane chemią. Ich walory smakowe także pozostawiały wiele do życzenia. Później przyszły wspomnienia cudownych kozich jogurtów z Bułgarii i serów kilogramami pałaszowanych w Grecji. Jeszcze później wykiełkowało przypuszczenie: a może sami potrafilibyśmy zrobić taki serek? Pomysł, by mieć własne kozy sprzągł się w czasie z planem opuszczenia korporacyjnej Warszawy,  powrotu w rodzinne strony Grzegorza i stworzenia ekologicznego gospodarstwa.

W czerwcu 2011 r. kupiliśmy dwie pierwsze kozy – Basię i Emilkę.  Wkrótce dołączyły do nich Miśka, Sonia, Pyzdra, Grzywa, Plastuś i Mysza. Jeszcze później -  alpejki: Jolka, Heidi, Łezka, Beksa, stadko białych, bezrogich saaneńskich Bliźniaczek i rogatych Dzikusek (które już dawno przestały być dzikie!) Mamy też w stadzie intelektualistki z Uniwersytetu Warmińsko - Mazurskiego afrykańskie kozy burskie - Pyzę i Pączkę. No i oczywiście wszędobylską alpejkę Meme. W sumie zawitało do nas 26 kóz.

W ubiegłym roku dochowaliśmy się własnych maluchów, które dziś są już dorosłymi kozami. W GALERII zapraszamy do poznania innych kózek np. Zuzi, Agatki, Karmelki, Plamki, Natki…

Od początku zależało nam na wytwarzaniu z mleka wysokiej jakości ekologicznych serów, jogurtów, kefirów. Głównym serowarem jest u nas Grzegorz. Najpierw zbierał przepisy na sery zagrodowe od gospodyń. Prawdziwy przełom nastąpił jednak po ukończeniu kursu serowarskiego w Agrovisie we wrześniu 2011 roku. Od tego momentu, mając dostęp do świetnych przepisów, porad i wysokiej jakości szczepów bakteryjnych rozpoczęło się prawdziwe serowarstwo. Do dziś eksperymentujemy, tworząc własne, autorskie przepisy. Dzielimy i wymieniamy się wiedzą z zaprzyjaźnionymi serowarami - właśnie powołujemy stowarzyszenie serowarów.

W Złotnej gospodarujemy całkiem od niedawna. W sierpniu 2012 roku zakupiliśmy to gospodarstwo i od tego momentu ciągle coś budujemy. W tym czasie udało nam się już zaadaptować starą oborę na komfortową koziarnię, postawiliśmy capówkę - uroczy drewniany domek dla naszych koziołków. No i najważniejsze: rozpoczęliśmy budowę serowarni, która pozwoli nam wytwarzać sery w komfortowych warunkach i poszerzyć ofertę o sery dojrzewające. Więcej o naszych planach TUTAJ.